.:Wciąż w uszach brzmi...:. 2012-04-17 20:11:15

Dedykowana Karelowi Šiktancowi

Šel včera městem muž
a šel po hlavní třídě
šel včera městem muž
a já ho z okna viděl
na flétnu chorál hrál
znělo to jako zvon
a byl v tom všechen žal
ten krásný dlouhý tón
a já jsem náhle věděl
ano to je on
to je on

Vyběh jsem do ulic
jen v noční košili
v odpadcích z popelnic
krysy se honily
a v teplých postelích
lásky i nelásky
tiše se vrtěly
rodinné obrázky
a já chtěl odpověď
na svoje otázky
otázky

Na ná-na na ná-na na
na ná-na na ná-na na
na-na na-na ná-ná
na ná-na na ná-na na
na-na na-na ná-ná
na ná-na na ná-na na
na-na na-na ná-ná


Dohnal jsem toho muže
a chytl za kabát
měl kabát z hadí kůže
šel z něho divný chlad
a on se otočil
a oči plné vran
a jizvy u očí
celý byl pobodán
a já jsem náhle věděl
kdo je onen pán
onen pán

Celý se strachem chvěl
když jsem tak k němu došel
a v ústech flétnu měl
od Hieronyma Bosche
stál měsíc nad domy
jak čírka ve vodě
jak moje svědomí
když zvrací v záchodě
a já jsem náhle věděl
ano to je Darmoděj
můj Darmoděj

Můj Darmoděj
vagabund osudů a lásek
jenž prochází všemi sny
ale dnům vyhýbá se
můj Darmoděj krásné zlo
jed má pod jazykem
když prodává po domech
jehly se slovníkem

Šel včera městem muž
podomní obchodník
šel ale nejde už
krev skápla na chodník
já jeho flétnu vzal
a zněla jako zvon
a byl v tom všechen žal
ten krásný dlouhý tón
a já jsem náhle věděl
ano - já jsem on
já jsem on

Váš Darmoděj
vagabund osudů a lásek
jenž prochází všemi sny
ale dnům vyhýbá se
váš Darmoděj krásné zlo
jed mám pod jazykem
když prodávám po domech
jehly se slovníkem

Na ná-na na ná-na na
na-na na-na ná-ná
na ná-na na ná-na na
na-na na-na ná-ná
váš Darmoděj vagabund
osudů a lásek
jenž prochází všemi sny
ale dnům vyhýbá se

[Darmoděj, Jaromír Nohavica]


Jakiś nieznany gość
Szedł wczoraj po ulicy
dobrze widziałem go
z okna swej kamienicy
na flecie chorał grał
brzmiało to niby dzwon
a był w tym jakiś żal
i piękny długi ton
nagle poznałem go
wiedziałem że to on
tak to on

Zbiegłem po schodach w dół
opatulony w koc
śmietników smród się snuł
pisk szczurów przeszył noc
a w ciepłych łóżkach gdzie
raz miłość a raz sen
cicho wierciły się
widma domowych scen
odpowiedź chciałem znać
na pytań sto o sens

Dopadłem go pod murem
ręka chwyciła spód
kurtki z wężowej skóry
szedł od niej dziwny chłód
odwrócił do mnie się
miał oczy pełne wron
głębokie blizny dwie
na twarzy z obu stron
nagle poznałem go
wiedziałem że to on
tak to on

Milcząc ze strachu drżał
niepokój krył się w oczach
w ręku piszczałkę miał
od Hieronima Boscha
nad domem księżyc pękł
jak ptaków nocnych śpiew
tak jak sumienia jęk
że znów stoczyłem się
teraz poznałem go

tak to jest Darmodziej
mój Darmodziej

Mój Darmodziej
mroczny pan losu i miłości
unika dni włóczy się
lubi we śnie gościć
mój Darmodziej piękne zło
jad ma pod językiem
gdy sprzedać chce ludziom swe
szpilki i słowniki

Jakiś nieznany gość
chodził od drzwi do drzwi
dziś już nie widzę go
kapały krople krwi
zabrałem jego flet
znów zabrzmiał niby dzwon
a był w tym jakiś lęk
i piękny długi ton
zorientowałem się
że przecież ja to on
ja to

Wasz Darmodziej
mroczny pan losu i miłości
unikam dni włóczę się
lubię we śnie gościć
wasz Darmodziej piękne zło
jad mam pod językiem
gdy sprzedać chcę ludziom swe
szpilki i słowniki

[Darmodziej, tłumaczenie: Jerzy Marek]
[Żródło: http://www.nohavica.cz/_pl/tvorba/texty_pl/pisne/darmodej.htm]




W niedzielę, 15 kwietnia 2012 roku. Od 18.00 do samego końca:)
To niewzykłe uczucie - słuchać takiej Muzyki z odległości 5 metrów.
To się nazywa szczęście na wyciągnięcie ręki...



Skomentuj...

.:Final Countdown...:. 2012-04-14 17:54:51

Szczęście jest na wyciągnięcie ręki.

Pozostały 24 godziny.
I 5 minut...


Skomentuj...

.:Próbuje się zacząć...:. 2012-04-03 09:14:07

Próbuję się zacząć, ciągle od nowa próbuję, i nic z tego nie wychodzi.
Z napięciem woli, która by mogła oświetlać wielkie metropolie
skupiam się w sobie, mijają całe wieki, i filmowe gwiazdy po
kolei gasną, ciemnieją mi w oczach rozległe równiny, na próżno.

Z wysiłku tryska krew i skowyt, miękną me postanowienia, wyżużla
się nadzieja, ale wciąż nawet się jeszcze nie zaczynam.

Tuczę własne marzenia, przeliczam się, kalkuluję, staram się
wiele zrozumieć, pojąć, dlaczego mnie brakuje w wielu naraz
miejscach, dlaczego mnie brakuje na początek nawet, lecz
nic się nie dzieje.

Nie ma początku i dalszego ciągu, nie ma ciągłości, i nie ma
tylu naraz i niezrozumiałych rzeczy, że duszę się w sobie,
milczę, nie milczę, milczę i nie milczę jednocześnie, ale
nie zaczynam.

[Próbuje się zacząć, Bogdan Chorążuk]


Skomentuj...

.:Dzisiaj, teraz...:. 2012-04-02 21:37:06

zatrzymać się
chociaż na chwilę

zamknąć oczy

odpocząć

uspokoić
skołatane serce

być...



Skomentuj...

.:Nie uwierzysz...:. 2012-03-31 22:12:24

Za oknem pada śnieg...


Skomentuj...

.:Już czas...:. 2012-03-24 21:33:42

Nie pytaj mnie, wiem tyle co i ty
Poganiam dzień i nie śni mi się nic
Już siebie znam, znam z bliska słowo lęk
Wiem, że ja sam chcę dać oszukać się

Piekący ból rozwierca każdą myśl
Ja będę zdrów z pewnością lecz nie dziś
Skurczony świat, nie większy niż ta pięść
Na piersiach siadł i oddech mi się rwie

Zamykam strach na niewidzialny klucz
I moja twarz jest niewidzialna już
Gdy wchodzę w tłum, pułapka szczerzy kły
I z ust do ust nie frunie żaden krzyk

Śmiertelny mur skutecznie dzieli nas
Ja mam swój mózg, ty też swój rozum masz
Nie pytaj mnie, wiem tyle co i ty
Poganiam dzień i nie śni mi się nic

Zostańmy tak, ja tutaj a ty tam
Tak długo jak to nieme kino trwa
Nie proście nas by wam do tańca grać
Już czas, już czas myć zęby i iść spać...

[Objazdowe nieme kino, Bogdan Olewicz]



Skomentuj...

.:Пока земля еще вертится...:. 2012-03-22 11:36:37

Господи, мой Боже
Зеленоглазый мой

Dopóki nam ziemia kręci się,
dopóki jest tak czy siak,
Panie ofiaruj każdemu z nas,
czego mu w życiu brak -
mędrcowi darować głowę racz,
tchórzowi dać konia chciej,
sypnij grosz szczęściarzom...
I mnie w opiece swej miej.

Dopóki nam ziemia obraca się,
o Panie daj nam znak -
tym, którzy pragną władzy,
niech władza im pójdzie w smak,
daj szczodrobliwym odetchnąć,
raz niech zapłacą mniej,
daj Kainowi skruchę...
I mnie w opiece swej miej.
Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
ja wierzę w Twą moc i gest,
jak wierzy żołnierz zabity,
że w siódmym niebie jest,
jak zmysł każdy chłonie
z wiarą Twój ledwie słyszalny głos,
jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los.

Panie zielonooki, mój Boże jedyny spraw -
dopóki nam ziemia toczy się,
zdumiona obrotem spraw,
dopóki czasu i prochu wciąż jeszcze wystarcza jej -
daj każdemu po trochu...
I mnie w opiece swej miej.

[(Dopóki nam ziemia kręci się), Francois Villon]


Skomentuj...

.:Świecie mój, świecie nasz...:. 2012-03-06 10:22:35

Pytać zawsze - dokąd, dokąd?
Gdzie jest prawda, ziemi sól?
Pytać zawsze - jak zagubić
Smutek wszelki, płacz i ból?

Chwytać myśli nagłe, jasne
Szukać tam, gdzie światła biel
W Twoich oczach dwa ogniki
Już zwiastują, znaczą cel

W Twoich oczach dwa ogniki
Już zwiastują, znaczą cel

Świecie nasz, świecie nasz,
Chcę być z Tobą w zmowie,
Z blaskiem twym, siłą twą,
Co mi dasz? Odpowiedz!

Świecie nasz - daj nam,
Daj nam wreszcie zgodę
Spokój daj - zgubę weź,
Zabierz ją, odprowadź

Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk
Wśród ogni złych co budzą lęk
Nie prowadź nas, powstrzymaj nas,
Powstrzymaj nas w pogoni...

Świecie nasz
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz
Daj nam radość, której tak szukamy!
Świecie nasz
Daj nam płomień, stal i dźwięk!
Świecie nasz
Daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy!
Świecie nasz
Daj pokonać każdy lęk!
Świecie nasz
Daj nam radość blasku i odmiany!
Świecie nasz
Daj nam cień wysokich traw!
Świecie nasz
Daj zagubić się wśród drzew poszumu!
Świecie nasz
Daj nam ciszy czarny staw!
Świecie nasz
Daj nam siłę krzyku, śpiewu tłumu!
Świecie nasz
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz...

Świecie nasz, świecie nasz
Chcę być z Tobą w zmowie,
Z blaskiem twym, z siłą twą,
Co mi dasz? Odpowiedz!

[Świecie nasz, Marek Grechuta]



Skomentuj...

.:Guardian Angel prayer...:. 2012-03-04 12:25:31

Angel of God, my guardian dear
To whom God's love commits me here
Ever this day (night) be at my side
To light and guard, to rule and guide.

Amen.

Skomentuj...

.:Mój Boże...:. 2012-02-18 21:58:46

O mój Boże
O mój Boże
codziennie rozmawia z Tobą parę miliardów ludzi.
Telefon zaufania wiecznie jest zajęty.
Dzwonię do Ciebie już od wielu lat
tylko po to
tylko po to
aby usłyszeć Twój
przeraźliwie ludzki
głos.

[Tylko po to, Ewa Lipska]



Skomentuj...

.:She said that someday soon the sun was gonna shine...:. 2012-02-14 22:06:49

What if it rained?
We didn’t care
She said that someday soon
The sun was gonna shine

And she was right,
This love of mine,
My valentine

As days and nights,
Would pass me by
I tell myself that i was waiting for a sign
Then she appeared,
A love so fine,
My valentine

And i will love her for life
And i will never let a day go by
Without remembering the reasons why
She makes me certain
That i can fly

And so i do,
Without a care
I know that someday soon the sun is gonna shine
And she’ll be there
This love of mine
My valentine

What if it rained?
We didn’t care.
She said that someday soon
The sun was gonna shine
And she was right
This love of mine,
My valentine

[My Valentine, Paul McCartney]

Powiedziała, że pewnego dnia słońce znowu zaświeci...


Skomentuj...


Letters to Me..
Postal Address...